Kalendarz wydarzeń
Listopad 2019
PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Partnerzy

GARR SA
GAPP SA
FGRN SA

Między parkiem atrakcji a uniwersytetem, czyli jak popularyzować naukę


Wiadomości | Badania i Rozwój 2010-08-02 15:09:31

Współczesne interaktywne centra nauki sytuują się między parkami rozrywki, a instytucjami dydaktycznymi. To umiejscowienie jest ich siłą - przesunięcie w którąkolwiek ze stron byłoby dla nich niekorzystne.

Tak uważa dyrektor Centrum Nauki Kopernik Robert Firmhofer. "Kiedy mówi się o centrach nauki, próbuje się je umieszczać na mapie różnego typu instytucji. Z jednej strony są jednostki badawcze, naukowe lub dydaktyczne, gdzie prowadzi się edukację w sformalizowany sposób, a na drugim krańcu są centra rozrywki takie jak Disneyland" - mówi PAP dyrektor Centrum Nauki Kopernik (CNK) Robert Firmhofer. Jak zauważa, interaktywne centra nauki posługują się częścią narzędzi parków atrakcji, ale służą celom typowym dla instytucji dydaktycznych. "Z tego względu muszą się sytuować między tymi instytucjami. Przesunięcie się w którąkolwiek ze stron jest bardzo niebezpieczne" - ocenia. Dlaczego?

Firmhofer wyjaśnia, że jeśli nastąpi zbyt duże przesunięcie w stronę formalnej edukacji, zabija się ciekawość. "Z drugiej strony, jeśli postawimy tylko na atrakcyjność przekazu, to przestajemy pełnić swoją funkcję, stajemy się tyko kolejnym atrakcyjnym miejscem" - dodaje.

Jego zdaniem, taka sama zależność dotyczy wszystkich form komunikacji naukowej. Dyrektor CNK zaznacza przy tym, że stosunek prezentowanej treści do atrakcyjnej formy przekazu powinien być zależny od wieku odbiorcy.

W przypadku małych dzieci - przekonuje Firmhofer - przekazywanie treści nie ma sensu, bo przyswajają one tylko pewne ogólne zasady. "Dowiadują się, że świat jest zróżnicowany, że można go poznawać za pomocą różnych zmysłów, a każdy zmysł dostarcza innych informacji. Wiedzą, że niektóre rzeczy są zimne, inne ciepłe, że mają swoje kolory" - opisuje.

W tej grupie wiekowej - uważa popularyzator - przekazywanie tych zasad musi być połączone z aktywnością ruchową, by dzieci się nie nudziły. "W tym przypadku poziom atrakcyjności musi być bardzo wysoki, a poziom wiedzy niezbyt duży" - ocenia.

Jak dodaje, im bardziej wyspecjalizowana grupa odbiorców, tym bardziej forma przekazywania wiedzy przesuwa się od parków rozrywki do centrów dydaktycznych. "Jednak cały czas musimy pamiętać o tym, że nasz odbiorca musi być aktywny. Inaczej będzie się nudził, a ta nuda zabije nasze działanie" - ostrzega rozmówca PAP.
 

Zapraszamy do zapoznania się z całością artykułu - link poniżej

Tagi: nauka zabawa edukacja
Źródło: Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Opracowano we współpracy z:
Górnośląska Agencja Przekształceń Przedsiębiorstw
http://gapp.pl
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
Logo PO KL Logo UE