Kalendarz wydarzeń
Październik 2019
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Partnerzy

GARR SA
GAPP SA
FGRN SA

Dobre praktyki w zakresie zakładania i rozwoju firm przez młodych przedsiębiorców - część 1


Porady ekspertów | Finanse 2010-04-01 12:28:33

Jest wiele sposobów, aby osiągnąć sukces rynkowy. Poza fachowymi poradami dobrze też wiedzieć jak z powodzeniem radzą sobie w biznesie inni. W czym tkwi ich sukces? Jak radzili sobie z wyzwaniami rynkowymi? Artykuł przedstawia historię kilku młodych przedsiębiorców, którzy do dziś prowadzą i rozwijają własne firmy. Jeśli im się udało to Tobie tym bardziej może się udać!

Poniższe przykłady mają na celu między innymi przybliżenie dwóch aspektów własnej działalności biznesowej. Pierwszego, który sprowadza się do wykorzystania własnego potencjału, dostrzeżenia niszy rynkowej i podjęcia decyzji o uruchomieniu własnego biznesu, oraz drugiego odnoszącego się już do funkcjonowania firmy na rynku.

 Czym jednak jest nisza rynkowa? Jak ją dostrzec? Nisza rynkowa może być rozumiana jako taka część rynku, na której istnieje potencjalny popyt na produkty, gdyby zostały one na nim zaoferowane. Obecny popyt zaspokajany jest na innych rynkach w sensie geograficznym lub na rynkach dóbr i usług możliwie substytucyjnych, zaspokajających podobne, jeśli nie te same potrzeby klientów. Nisze rynkowe dotyczą zazwyczaj produktów i rynków wschodzących, rozwojowych itp. Jednym ze sposobów na rozpoznanie niszy rynkowej jest obserwacja otoczenia rynkowego poprzez poszukiwanie i analizę pojawiających się szans.

Dziś sam usłyszałem od jednej z młodych osób – uczestnika konkursu „Przedsiębiorca Jutra”, że szanse są jak ptaki, fruwają wysoko, tylko czasem przysiadają i trzeba być bardzo czujnym, aby ich nie spłoszyć. Niech więc i ten artykuł będzie swoistym „przewodnikiem ornitologicznym”.

Kruki prawne – czyli firmy dostrzegające szansę na biznes wynikającą z rozbieżności interpretacji prawnych, lukach w prawie, orzeczeń sądów, trybunałów itp.

Przykładem takiej postawy niech będzie firma, która została założona w 2009 roku w odpowiedzi na konkretne wyroki, regulacje i interpretacje prawne ( Informacje na temat firmy w oparciu o stronę www.kartapojazdu.pl)

Spółka specjalizująca się w profesjonalnej obsłudze klienta oraz skutecznej i kompleksowej obsłudze spraw windykacyjnych ramach projektu www.kartapojazdu.pl koncentruje się na skutecznym odzyskiwaniu należności za zawyżone i niesłusznie pobierane opłaty za wydanie karty pojazdu. Spółka przyjmuje do obsługi sprawy od osób fizycznych oraz firm. Skupia wokół siebie profesjonalistów z zakresu prawa administracyjnego i cywilnego. Współpracują z nią najlepsze w Polsce firmy prawnicze i kancelarie adwokackie.

Kiedy nasz kruk przysiadł, by go uchwycić? „Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 17 stycznia 2006 r. (Dz. U. Nr 15, poz. 119) orzekł, iż § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu jest niezgodny z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 Prawa o ruchu drogowym oraz art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji, ponieważ określona w tym przepisie wysokość opłaty za wydanie karty pojazdu w kwocie 500 zł nie uwzględnia wytycznych ustawowych do określenia wysokości tej opłaty i jest zbyt wysoka.”

Niestety wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie nakazał zwrotu nadpłaconej kwoty. Dlatego każda osoba, która chce odzyskać nadpłatę musi dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Każda osoba, która opłaciła kartę pojazdu w okresie od 1 maja 2004 do 31 marca 2006 i jest w stanie dostarczyć wymagane dokumenty może odzyskać 425 zł, z czego 300 zł trafia do zainteresowanego, a pozostała cześć kwoty do kancelarii, która prowadzi sprawę w jego imieniu.

Jak działa taki biznes? Jeżeli chcesz odzyskać swoje pieniądze wypełniasz formularz kontaktowy na stronie www.kartapojazdu.pl. i w ciągu kilku godzin od zgłoszenia skontaktuje się z tobą konsultant. W trakcie rozmowy uzyskasz szczegółowe informacje o warunkach współpracy. Następnie otrzymasz umowę, którą należy podpisać i odesłać wraz z wymaganymi załącznikami do nadawcy na jego koszt. Firma 4call.pl w Twoim imieniu odzyska wymaganą kwotę i zwróci ją Tobie.

   Zagraniczny sokół śnieżny. Inną, wartą rozważenia ścieżką poszukiwania nisz rynkowych jest rozpoznawanie i dostrzeżenie pomysłu na biznes funkcjonującego już na innym rynku np. w innym kraju i próba jego adaptacji na rynku rodzimym. Zastanów się czy możesz podać przykłady takich firm? Jeśli tak, to jakich?

Ponieważ dobre praktyki przyjęły formę „przewodnika ornitologicznego” kolejny przykład został przyrównany do zagranicznego sokoła śnieżnego, ale równie dobrze ten podtytuł mógłby brzmieć: rakietowy biznes. Nie chodzi tutaj jednak ani o rakiety kosmiczne, ani o rakiety do tenisa ziemnego, stołowego, czy nawet rakiety do gry w squosha. Zastanów się, Drogi Czytelniku, przed dalszą lekturą, co będzie przedmiotem tego przykładu?

Pewien młody człowiek od dzieciństwa uwielbiał sport i naturę. Szczególnie bliskie były mu góry, które jego zdaniem najpiękniej wyglądały zimą. Już jako małe dziecko jeździł na nartach i to białe szaleństwo z czasem stawało się jego wielką pasją. Jednakże poza możliwością obcowania z pięknem przyrody na trasach narciarskich, zwykle wśród tłumów turystów, marzył, aby czasem zaszyć się w nieprzebytych zimą szlakach turystycznych. Narty przestały już wystarczać, więc po prostu chciał kupić sobie coś, w czym można by wędrować bezpiecznie po śniegu.

Szukając w Internecie natrafił na zagraniczne firmy oferujące rakiety do wędrówek po śniegu. Zamówił dwie pary rakiet i po pewnym czasie stwierdził, że być może jest w Polsce więcej takich „szaleńców”, których mogłoby to zainteresować (nisza rynkowa). Tak zrodził się pomysł na biznes, aby sprzedawać tego typu sprzęt w kraju. Znaczna część pracy polegała na dotarciu do producentów tego sprzętu na świecie, począwszy od najnowocześniejszych modeli z włókien węglowych, a skończywszy na tradycyjnych rakietach wyplatanych do dziś przez kanadyjskich Indian. 

Dziś jego firma - głównie za pośrednictwem Internetu – www.rakiety.pl - zajmuje się sprzedażą rakiet śnieżnych dla amatorów lubiących piesze, zimowe wędrówki po polskich górach, ale także dla poszukiwaczy mocniejszych wrażeń. Flagę z logo firmy zatykano na najwyższych szczytach Europy i na największych skandynawskich lodowcach. Dziś ślady rakiet zostawiają za sobą zarówno pracownicy w polskich parkach narodowych, jak i klienci z innych krajów Europy, a biegi w rakietach śnieżnych są jedną z atrakcji w górskich schroniskach. Choć same rakiety śnieżne dla większości z nas to jeszcze stosunkowa nowość on już dziś myśli o tym jak może rozwinąć ten biznes.

Czy inspiracją dla kolejnego przedsięwzięcia będzie eksponat dostrzeżony w muzeum narciarstwa w Oslo, czy też będzie to program emitowany w telewizji na temat sportów ekstremalnych, lub po prostu opowieść znajomego, który właśnie wrócił z egzotycznej podróży?

Dziś, po ośmiu latach od uruchomienia działalności właściciel firmy zapytany o to, jakie były najważniejsze czynniki sukcesu, które pozwoliły mi na uruchomienie działalności odpowiada:

- W 2002 roku w Polsce nikt nie słyszał o rakietach śnieżnych. Zagospodarowując więc nisza rynkową, mieliśmy sporą przewagę nad konkurencją, która pojawiła się dopiero niedawno. Oczywiście nie udałoby się bez pomocy innej naszej firmy, która pozwoliła przetrwać pierwsze dwa lata działalności. Pasja i duże zaangażowanie w nowy projekt, pozwoliły znieść trudy mało kolorowego początku.

To było dobre na początek, a jak dziś po latach można określić, jakie są kluczowe czynniki zapewniające utrzymanie pozycji rynkowej?

Jeśli myślimy o nie tylko o utrzymaniu pozycji rynkowej, ale także o rozwoju firmy, to jakie są najważniejsze czynniki umożliwiające jej rozwój? A także na jakie zagrożenia firma jest narażona?

- W naszym przypadku, to przed wszystkim padający śnieg. Ostatnia zima w końcu pozwoliła nam rozwinąć skrzydła. Zależni jesteśmy również do wahań kursu euro, gdyż towar importujemy z Francji. Oczywiście w utrzymaniu pozycji rynkowej ważny jest też zapał do pracy wynikający z pasji, ale również rzetelność kontrahentów. Niestety w naszym kraju zwyczaj nie płacenia w terminie jest standardem i bardzo utrudnia pracę.

Co było najtrudniejsze w pierwszym okresie w prowadzeniu własnej firmy i jak sobie z tym poradziłeś?

- Sprzedaż nowych produktów nikomu nie znanych jest trudna bez właściwego wsparcia marketingowego. A na to z początku nigdy nie było zbyt wiele pieniędzy. Przekonywaliśmy jak mogliśmy, że jest to świetny wynalazek, notabene starszy od koła, ale ludzie patrzyli na nas z niedowierzaniem, często pytając czy z tego się strzela. Przełomem okazało się zachęcenie celebrytów do spróbowania w praktyce rakiet śnieżnych. Martyna Wojciechowska w naszych rakietach podchodziła pod Mount McKinley – najwyższy szczyt Ameryki Północnej.
To był „fuks", który otworzył oczy bardzo wielu osobom. Następnie pojawiły się propozycje współpracy przy biwakach zimowych NPM, artykuły w gazetach tematycznych, radio, telewizja, ostatnio TVN TURBO. Udało się, ale minęło już 8 lat i 3 bezśnieżne zimy w tym czasie.

Jaką dałbyś radę w jednym zdaniu młodym przedsiębiorcom, którzy zamierzają otworzyć własny biznes?

Kolejny przykład dobrych praktyk, gdzie również dostrzeżona została i wykorzystana nisza rynkowa można nazwać w naszym przewodniku jako genetyczny orzeł.

Nasz bohater - student uczelni ekonomicznej - im dłużej studiował tym bardziej zdawał sobie sprawę, że nie tylko samo wykształcenie akademickie będzie się liczyło w przyszłości. Wiedział, że należy ten czas wykorzystać także na zdobywanie praktycznego doświadczenia zawodowego. Podczas przypadkowej rozmowy ze znajomymi dowiedział się o pewnej organizacji studenckiej działającej także na jego uczelni, a zajmującej się między innymi organizacją praktyk zagranicznych. Po ponad roku od tej rozmowy nie tylko, że zaangażował się w działanie tej organizacji, ale został jej szefem na swojej uczelni. Pozwoliło mu to między innymi na poznanie zasad pracy przy realizacji dużych projektów oraz skłoniło do skorzystania z tego, na czym się już dość dobrze znał, czyli do znalezienia dla siebie praktyki zagranicznej.

Z racji tego, że lubił się uczyć języków obcych, a w szczególności języka niemieckiego nie miał problemów, aby trafić na roczną praktykę do niemieckiej firmy zajmującej się nowoczesnymi technologiami, a w szczególności badaniami genetycznymi. Podczas pobytu w Niemczech zaczął sobie zdawać sprawę, iż tego typu działalność w Polsce stanowiła wtedy niemalże nietknięty biznesowo obszar (nisza rynkowa). Nierealne finansowo było oczywiście otwarcie takiego laboratorium na własną rękę, ale sam pomysł na biznes polegający na początku głównie na internetowej sprzedaży testów DNA badających pokrewieństwo i testów na obecność niektórych chorób wydawał się realny.

W firmie, w której odbywał praktykę sprawdził się na tyle, że przekonał swoich zwierzchników do tego, aby po powrocie do kraju otworzyć firmę ściśle współpracującą z niemieckim laboratorium, które byłoby wykonawcą analiz przesłanych doń próbek. Laboratorium miało więcej klientów i wchodziło pośrednio na nowy rynek, a nasz bohater zaczynał biznes, w którym, choć nie miał dużego kapitału, to mógł się wspierać między innymi, renomą, certyfikatami i doświadczeniem niemieckiego partnera. Znaczna część działalności prowadzona była przez Internet – www.testdna.pl, a z czasem wachlarz oferowanych produktów i świadczonych usług stawał się coraz większy.

Na początku pracował sam, ale po niespełna 3 latach rozwinął sieć współpracy do kilkudziesięciu punktów w kraju i nawiązał kontakt z polskimi laboratoriami. Dziś zatrudnia już kilka osób w paru miastach w Polsce i sam także zawiązał spółkę z jednym z laboratoriów. Choć nie miał pojęcia o genetyce i skończył studia ekonomiczne to był w stanie dostrzec pojawiającą się szansę i dzięki uporowi oraz ciężkiej pracy odpowiednio ją wykorzystał.

Jeśli ktoś preferuje przykłady i wypowiedzi bardziej syntetyczne to polecam dobre praktyki pod nazwą mechaniczny jastrząb.

Firma DWT Group - www.dwtgroup.pl - funkcjonuje na rynku od 2004 i zrodziła się z pasji motoryzacją. Działalność firmy opiera się głównie na sprzedaży olejów motoryzacyjnych oraz przemysłowych znanych marek w bardzo konkurencyjnych cenach. W swojej ofercie posiada ona także części oraz akcesoria samochodowe, aby zapewnić kompleksową obsługę klientów. Właściciel tak odpowiada na poniższe pytania.

Jakie były najważniejsze czynniki sukcesu, które pozwoliły na uruchomienie firmy?

- ciężka praca, doświadczenie oraz środki finansowe.

Jakie są najważniejsze czynniki zapewniające firmie utrzymanie pozycji rynkowej?

- konkurencyjne ceny (ceny zakupowe), terminowość dostaw, jakość obsługi klienta.

Jakie są najważniejsze czynniki umożliwiające rozwój firmy?

- popyt na produkty lub usługi oraz środki finansowe na realizacje inwestycji.

Co było dla mnie najtrudniejsze w pierwszym okresie w prowadzeniu własnej?

- brak stałych klientów, brak środków finansowych, małe doświadczenie.

Jaką dałbyś radę w jednym zdaniu młodym przedsiębiorcom, którzy zamierzają otworzyć własny biznes?

- nie bać się, kreatywnie myśleć i ciężko pracować.

Lepszego podsumowania i przesłania dla młodych przedsiębiorców, niż te przekazane przez już doświadczonych, lecz także wciąż młodych przedsiębiorców w ramach transferu dobrych praktyk nie sposób tutaj przedstawić.

Pozostaje mi życzyć młodym adeptom sztuki biznesowej odwagi i powodzenia w spełnianiu własnych marzeń zawodowych, a na kolejną porcję dobrych praktyk, zapraszam niebawem.

*****
Marcin Budziński
Nauczyciel akademicki i asystent rektora w Górnośląskiej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości im. Karola Goduli w Chorzowie, wykładowca w Akademii Ekonomicznej w Katowicach, menadżer projektów europejskich, trener moderator, ekspert z zakresu biznes planów, zarządzania strategicznego, rozwoju lokalnego, przedsiębiorczości i metod kreatywnego myślenia. Uczestnik międzynarodowych projektów badawczych, autor kilkudziesięciu publikacji naukowych i dydaktycznych.
Kontakt: marcin.budzinski@wp.pl

Tagi: przedsiębiorczość akademicka dobra praktyki skuteczna firma dobra firma
Źródło: opracowanie eksperta; © DlaFirmy.info.pl
Opracowano we współpracy z:
Fundusz Górnośląski SA
http://www.fgrn.com.pl
~Klimas
2010-10-29 16:10:21

Też tak myślę;) A im więcej takich inicjatyw, i im ciekawsze one będą - tym postawy przedsiębiorczości będą się w młodych zakorzeniały coraz bardziej. Przykładowo ta Tekla, o której wspomniałeś - ostatnio wypuściła w sieci grę przygodową (Polizagadka, czy tak jakoś) - i tak teraz zachęcają młodych do przedsiębiorczości. I super - czym zachęcać, jak nie rozrywką;)

~Olo
2010-10-15 14:29:58

Młodzi, zdolni i przedsiębiorczy powinni być za wszelką cenę i na wszelkie sposoby wspierani przez różnego rodzaju instytucje, od samych uczelni począwszy. Ale także przez inne instytucje, takie jak np. działający w Warszawie projekt Tekla Plus. I oby jak najwięcej tego typu inicjatyw - bo trzeba edukować i wspierać w tym temacie.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
Logo PO KL Logo UE