Dolar nadal będzie tracił
Wiadomości | Finanse 2009-11-13 11:56:21
Dolar traci przez transakcje typu carry trade. Z grubsza polegają one na tym, że pożycza się w nich walutę kraju, w którym jest to względnie tanie (czyli stopy procentowe są niskie) i kupuje za nią inne waluty. Inwestor zarabia na różnicy w stopach procentowych, bo przecież pożycza na niski procent, a lokuje na wysoki.
W przypadku amerykańskiego dolara rynkowe stopy procentowe są wyjątkowo niskie, sięgają 0,25–0,5 proc. Dla porównania stopa referencyjna NBP to dziś 3,5 proc., a stopy rynkowe są wyższe, np. 3-miesięczny WIBOR to 4,19 proc.
Inwestor ma szansę na jeszcze jeden zysk, wynikający ze spadku wartości waluty, którą pożyczył. Być może za dwa, trzy miesiące pożyczone dziś dolary będą w przeliczeniu na euro znacznie mniej warte – więc będzie je można skupić z rynku po niższej cenie, żeby je oddać.
Wiele wskazuje na to, że świat właśnie takiego scenariusza się spodziewa. Wskazuje na to systematyczny spadek wartości dolara względem euro – teraz kurs waha się w granicach 1,5 dol. za euro – i wzrost cen niektórych surowców. Zwłaszcza złota.
– Póki będziemy mieli zwyżkę cen złota, będzie można z dużym prawdopodobieństwem zakładać dalsze osłabienie dolara. Inwestorzy kupują złoto właśnie po to, żeby zabezpieczyć się przed spadkiem wartości dolara. Złoto jest traktowane jako dobra inwestycja zabezpieczająca wartość kapitału – mówi Marek Wołos z TMS Brokers.
Cena jednej uncji złota wzrosła z około 900 dol. za uncję na początku roku do około 1110 dol. za uncję obecnie.
Co staje się coraz częściej alternatywą dla inwestycji w dolara ? Jakie przyczyny decydują o stosunkowo słabej reakcji złotego na ostatnie wydarzenia na rynku walutowym? Jakie są prognozy ekspertów dla złotego ?
Marek Chądzyński
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 13.11.2009 (222) – str.C6 Forsal




