Traktat lizboński to nowe kompetencje dla Sejmu
Wiadomości | Prawo 2009-11-04 09:37:31
Rozmowa z Anną Wyrozumską, kierownikiem Zakładu Prawa Europejskiego Instytucjonalnego oraz Podyplomowego Studium Prawa Europejskiego Uniwersytetu Łódzkiego.
Katarzyna Żaczkiewicz:
Jesteśmy od pięciu lat w Unii, ratyfikowaliśmy traktat lizboński, a w konstytucji nie ma śladu naszego członkostwa. Czy to jest prawidłowy stan prawny?
Anna Wyrozumska *:
Nie można mówić o tych sprawach w kategoriach prawidłowego lub nieprawidłowego stanu. W konstytucji są przepisy niezbędne dla naszego członkostwa w UE. Natomiast traktat lizboński wprowadza pewne zmiany wymagające regulacji krajowej.
Jakiego rodzaju są to przepisy?
Na przykład nowe procedury zmiany traktatów założycielskich, które nie polegają na zawarciu nowego traktatu, nowe przepisy dotyczące udziału parlamentów państw członkowskich w procesie decyzyjnym wymagają dostosowania przepisów krajowych. Pewne rzeczy można uregulować w ustawach, inne lepiej uregulować w Konstytucji RP. Przy tej okazji można wyjaśnić nieścisłości w istniejących przepisach konstytucyjnych.
Czy rzeczywiście wprowadzenie rozdziału europejskiego w konstytucji wiele spraw by wyjaśniło. Czy problem tkwi w niejasnościach dotyczących prymatu prawa europejskiego nad prawem polskim?
Kwestie związane z prymatem prawa UE nie są najważniejszymi problemami, konstytucja zapewnia już prawu europejskiemu pierwszeństwo przed ustawami i prawem niższego rzędu, a możliwość konfliktu z normą konstytucyjną jest niewielka. Kwestią sporną jest właśnie prymat nad konstytucją. W orzeczeniu z 2005 roku w sprawie zgodności traktatu akcesyjnego z konstytucją Trybunał Konstytucyjny przyjął tezę niezgodną z prawem Unii Europejskiej. Trybunał stwierdził wyraźnie, że konstytucja ma zarówno pierwszeństwo obowiązywania, jak i stosowania.
Trybunał się pomylił?
Niewłaściwie zinterpretował prawo wspólnotowe. A tymczasem wymaga ono zapewnienia prymatu stosowania prawu unijnemu. Obecne przepisy konstytucji można też interpretować inaczej, niż zrobił to Trybunał.
Ten nowy rozdział europejski miałby wyjaśnić fundamentalne wątpliwości?
Rozdział europejski powinien zawierać podstawowe postanowienia odnoszące się do członkostwa w UE, tj. np. postanowienia dotyczące wyborów do Parlamentu Europejskiego i do organów samorządu terytorialnego, mechanizmu współpracy między Radą Ministrów a Sejmem i Senatem w sprawach europejskich, procedury zmiany traktatów założycielskich.
Czy rezygnacja z członkostwa Unii, przewidziana w traktacie lizbońskim wymaga rozpisania referendum ogólnonarodowego? Czy system konsultacji między Parlamentem Europejskim a naszym Sejmem jest dostatecznie uregulowany? Czy sędziowie będą mogli stosować bezpośrednio traktat lizboński i inne akty unijne?
*Anna Wyrozumska, kierownik Zakładu Prawa Europejskiego Instytucjonalnego oraz Podyplomowego Studium Prawa Europejskiego UŁ, koncyliator i członek Biura Trybunału Koncyliacyjno-Arbitrażowego OBWE w Genewie
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 4.11.2009 (216) – str.B10
Pełna wersja wiadomości prawno-gospodarczych – czytaj na gazeta prawna.pl.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna 4.11.2009 (216)




