Sprzedaż aut przestaje być opłacalnym biznesem
Wiadomości | Finanse 2009-10-13 10:32:22
Dilerzy samochodowi mają coraz większe problemy finansowe. Jako główny powód wskazują umowy z importerami. Twierdzą, że zapisy w tych dokumentach są im narzucane, mimo że unijne prawo nakazuje utrzymywanie równych praw obu stron.
Jedynym elementem do negocjacji między importerami i dilerami są marże handlowe. Jednak w tym roku, w związku z kryzysem na rynku, zostały one drastycznie obniżone. Doszło do tego, że na sprzedaży niektórych, nawet najbardziej popularnych w naszym kraju modeli nie zarabia się nic, mimo że zgodnie z umową tylko dzięki marży diler powinien otrzymać około 8 proc. wartości każdego sprzedanego samochodu.
Dlaczego zarobek jest tak marny? Żeby wzmocnić siłę marki na rynku, importerzy niemal przez cały rok prowadzą akcje promujące sprzedaż. Atrakcyjne warunki leasingu, kredytu, jak też upusty gotówkowe dla klientów indywidualnych i firm, są finansowane nie tylko z marż importerów czy producentów. Koszty promocji ponoszą również dilerzy.
Najgorsze, że o zakresie swojego finansowego zaangażowania dowiadują się długo po sprzedaży auta. To efekt skomplikowanego systemu korekty cennika. Na domiar złego cena korygowana jest nie tylko przez koszty akcji promocyjnych. Nierzadko cena jest podnoszona w dniu dostawy w stosunku do widniejącej na złożonym kilka miesięcy wcześniej zamówieniu.
– Tak naprawdę kupujemy więc auto, nie wiedząc do końca, jaką ostatecznie zapłacimy za nie cenę – mówi anonimowo jeden z właścicieli firmy dilerskiej, sprzedającej Volkswageny.
Jak dodaje, w tej sieci jedynym poważnym źródłem dochodu dilera – oprócz obsługi serwisowej – pozostają tzw. bonusy rozliczane co kwartał, a wypłacane przez importera na koniec każdego roku kalendarzowego.
Cezary Pytlos
Z jakich powodów dilerzy nie chcą mówić oficjalnie o zapisach w umowach? Dlaczego konflikt dilerzy-korporacje jest nieunikniony ?
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 13.10.2009 (200) – str. C2
Pełna wersja wiadomości prawno-gospodarczych – czytaj na gazeta prawna.pl.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna 13.10.2009 (200)




