Kalendarz wydarzeń
Sierpień 2019
PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Partnerzy

GARR SA
GAPP SA
FGRN SA

Jeśli były manipulacje górniczym ryzykiem, będzie odpowiedzialność


Wiadomości | Zarządzanie 2009-10-01 08:25:25

Artykuł archiwalny
Ten artykuł jest starszy niż 12 miesięcy.

Rozmowa z Przemysławem Gułą, od 22 września pełniącym obowiązki dyrektora RCB.

Daria Stojak:
Tragedia w kopalni Wujek-Śląsk ujawniła słabość naszego systemu koordynacji akcji antykryzysowych. Zawiodły przepisy czy ludzie?

Przemysław Guła*:
Jako jeden z powodów opóźnienia w powiadamianiu pogotowia ratunkowego należy wskazać toczącą się pod ziemią akcję ratowniczą. Trzeba pamiętać, że w pierwszej kolejności reagują zawsze służby ratownictwa górniczego, które są na miejscu.
Można tu przywołać sytuację, która miała miejsce podczas wybuchu w londyńskim metrze. Tam od pierwszego wybuchu do pierwszego wezwania straży pożarnej minęło ponad 30 minut. Wynikało to przede wszystkim z braku informacji, co tak naprawdę się stało. Podobnie było w kopalni Wujek-Śląsk.

Mimo wszystko górnicy czekali na karetki, będąc już na powierzchni. Czy nie jest to sygnał, że ustawowe procedury powiadamiania pomocy się nie sprawdzają?

Wypadek, w wyniku którego poszkodowanych jest kilkadziesiąt osób, zawsze może wiązać się z nieadekwatnością sił i środków. Ściągnięcie na miejsce kilkudziesięciu karetek bez wiedzy, jaka jest tak naprawdę skala zdarzenia, spowodowałoby paraliż systemu pomocy medycznej oraz mogłoby spotkać się z zarzutem, że w innych miejscach w tym czasie ludzie umierają na ulicy. W sytuacji takiej, jaka miała miejsce w kopalni Wujek-Śląsk, konieczne jest zastosowanie systemu segregacji poszkodowanych, czyli dokonanie wyboru, kto otrzyma pomoc jako pierwszy.

Czy wprowadzenie monitoringu w kopalniach mogłoby pomóc w zarządzaniu kryzysowym? Czy w przypadku działań WUG ingerencja nie jest potrzebna, skoro już drugi raz po jego kontroli, które nie wykazały nieprawidłowości, wydarzyła się tragedia i zginęli ludzie? Co należałoby zmienić w przepisach o zarządzaniu kryzysowym, aby uniknąć kolejnych tragedii?

*Przemysław Guła, od 22 września pełni obowiązki dyrektora RCB, specjalista w zakresie zarządzania kryzysowego, doktor nauk medycznych, ratownik TOPR

Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 1.10.2009 (192) – str. B8

Tagi: monitoring zarządzanie kryzysowe ratownictwo
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna 1.10.2009 (192)
Opracowano we współpracy z:
Górnośląska Agencja Rozwoju Regionalnego SA
http://garr.pl
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
Logo PO KL Logo UE