Portal Innowacji: Artykuł - Młodzi przedsiębiorcy
Wiadomości | Dotacje 2009-02-16 15:07:40
Ogłaszany przez Fundację Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości
W pierwszym „Konkursie na Biznesplany” nadesłano 145 projektów. Następne były rozpisywane co kilka miesięcy. Każda kolejna edycja odnosiła sukces – chętnych do zgarnięcia głównej nagrody zawsze były setki. Zasiadający w inkubatorowym jury eksperci w trakcie wszystkich edycji ocenili łącznie prawie trzy tysiące zgłoszeń, z tego aż 671 w kończącej się, piątej edycji konkursu.
15 stycznia w warszawskiej siedzibie BCC odbyło się przedostatnie spotkanie kapituły oceniającej biznesplany. Spośród 17 osób, którym pozwolono zaprezentować przed komisją ekspertów swoje pomysły, do ścisłego finały doszło dziesięć. – W tym roku wpłynęło na konkurs kilkaset prac, spośród których do szerokiego finału zakwalifikowano 50, a do finału wąskiego, w którym recenzentami byli nauczyciele akademiccy, przedsiębiorcy i przedstawiciele Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości – 17 prac. Jury zwracało uwagę na trzy podstawowe aspekty: oryginalność projektu, jego innowacyjność i możliwość realizacji. Byliśmy pod wrażeniem wielu propozycji, ale w szczególności zafascynowały nas trzy pierwsze nagrodzone projekty – tłumaczy prof. Alojzy Nowak z Uniwersytetu Warszawskiego, przewodniczący kapituły oceniającej konkursowe biznesplany [oficjalnie ogłoszenie trójki laureatów nastąpi podczas gali finałowej, która odbędzie się na przełomie lutego i marca – przyp. autora]. Jego opinię potwierdza również Piotr Maliszewski, koordynator projektu. – W większości biznesplanów uwzględniono konkurencyjność, stworzono budżet firmy, przeanalizowano możliwości zaistnienia na rynku. Przy ocenie prac brano pod uwagę także szanse realizacji pomysłu. Kapituła Konkursu jednomyślnie stwierdziła, że poziom biznesplanów z roku na rok jest wyższy, a pomysły są coraz lepiej przemyślane – mówi.
Realistyczne pomysły
W nadsyłanych na konkurs biznesplanach jak w zwierciadle widać panujące w danym okresie trendy. Po ubiegłorocznym sukcesie komercyjnym portalu Nasza Klasa nastąpił prawdziwy wysyp podobnych pomysłów. – Najchętniej wybieraną przez młode osoby formą działalności jest środowisko internetu. W tym roku aż 40% biznesplanów to propozycje stworzenia serwisów społecznościowych – podsumowuje Piotr Maliszewski. Jak mówi mój rozmówca, oprócz portali społecznościowych popularne były pomysły z dziedziny e-commerce oraz nowych technologii.
W swojej firmie internet chcą wykorzystać m.in. Natalia Maczek i Katarzyna Kotnowska, studentki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jak mówią, na udział w „Konkursie na Biznesplany” zdecydowały się bez wahania. – Miałyśmy bardzo mało czasu, w sumie dowiedziałyśmy się o konkursie w ostatniej chwili. Na szczęście termin nadsyłania prac został przedłożony do końca grudnia – przyznaje Katarzyna Kotnowska. W tym momencie był to dla nich jedyny sposób na własną firmę. – Nie założyłyśmy normalnej działalności gospodarczej, bo inkubatory oferują nam pomoc w prowadzeniu firmy, a jako osoby młode nie mamy jeszcze doświadczenia. Poza tym na chwilę obecną nie stać nas na start od zera i wszystkie związane z tym opłaty – mówi.
Dziewczyny chcą prowadzić internetową sprzedaż ubrań i toreb ekologicznych. Wierzą, że ich marka będzie wyrazem specyficznego stylu życia, mocno już zakorzenionego w trendach zachodnioeuropejskich. – Staramy się czerpać z ludzi i miasta inspiracje do tego co robimy i same wnosić coś nowego. Nasza marka – MISBEHAVE – skierowana jest do młodych, świadomych siebie ludzi. Ludzi interesującymi się modą, zachodnim stylem, który zawsze – niestety z opóźnieniem – pojawia się również u nas. Jest dla osób, które chcą wyglądać oryginalnie, nie jak masowy chociaż modny „produkt” z supermarketu czy galerii. W tym momencie ku końcowi zmierza realizacja naszej pierwszej kolekcji, w której znajdują się tiszerty, bluzy z nadrukami, najmodniejsze legginsy z ciekawych materiałów, torby ekologiczne czy okulary – opowiada Katarzyna. Ich ekologiczne ubrania i torby już mają swoich fanów – chodzą w nich m.in. DJ-e z wytwórni Sony BMG. Jak same przyznają, są realistkami. – Same przy współpracy z artystami, fotografikami, grafikami tworzymy nasze wzory. Obie własnoręcznie szyjemy, wybieramy materiały i fasony. Nie chcemy być jednak kolejnymi „młodymi projektantkami”, szyjącymi rzeczy na wybieg. Chcemy robić coś, na co jest zapotrzebowanie teraz wśród młodych ludzi w Europie, a przede wszystkim w Polsce, gdzie nie ma jeszcze sklepu tego typu – opowiadają. I po cichu liczą na rynkowy sukces.
Podobny optymizm słychać w wypowiedziach Krzysztofa Łukaszewicza. Pochodzący z Ełku chłopak pierwszy raz wziął udział w „Konkursie na Biznesplany” i od razu doszedł do półfinału. Jego biznesplan opisywał firmę Lukatronics, która ma się zajmować zarówno projektowaniem, jak i produkcją oraz wdrażaniem zaawansowanych systemów elektronicznych. Przedsiębiorstwo ma się specjalizować przede wszystkim w systemach pomiarowych dla przemysłu i medycyny. – Chcę wykreować produkt dla klienta niszowego, który zdobędzie miejsce na rynku poprzez innowacyjność rozwiązania i konkurencyjną cenę – mówi o swoich planach Łukaszewicz. Jak przyznaje, konkurs pozwolił mu sprawdzić, czy jego biznesowe założenia są poprawne, czy pozytywnie rokują na przyszłość. Sądząc po tym, że znalazł się w gronie półfinalistów konkursu, szanse ma duże.
Innym się udało
Doświadczenia poprzednich edycji „Konkursu na Biznesplany” pozwalają patrzeć na przyszłość z optymizmem. – Młodzi Polacy są bardzo przedsiębiorczy. Wiedzą, że aby osiągnąć sukces, trzeba być oryginalnym, ale także podchodzić do wielu kwestii realnie. I to w większości konkursów widać. Cieszy także fakt, że ci najbardziej przedsiębiorczy i innowacyjni są w większości oczytani i wykorzystują zarówno polski, jak i międzynarodowy dorobek naukowy. Jeżeli idzie o nasz konkurs, to prace finałowe w zdecydowanej większości były pracami oryginalnymi, choć – jak już wspomniałem – wykorzystywały także dorobek innych. Myślę, że mają one dużą szansę na realizację w praktyce oraz na sukces rynkowy. Tak było i w przeszłości – tłumaczy prof. Nowak.
Faktycznie, zwycięskie firmy w zdecydowanej większości odniosły rynkowy sukces. Przykłady można mnożyć. – Chociażby Firma Robocamp, która rozszerza swoją działalność o sieć franczyzową na terenie całej Polski. Moka Design projektuje wnętrza dla sieci klinik w Polsce, zdobywa także nagrody na arenie międzynarodowej. Na portalu podróżniczym Obiezyswiat.org umieszczono ponad 90 tysięcy zdjęć z podróży. Firma Mebel Projekt prowadzi sprzedaż internetową mebli z litego drewna bukowego – wymienia jednym tchem Piotr Maliszewski. – Laureaci czwartej edycji testują obecnie swoje pomysły w ramach preinkubacji, nawiązują kontakty biznesowe, wprowadzają nowe rozwiązania, promują swoje firmy. Uczą się prowadzenia własnego biznesu pod okiem ekspertów z Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości. – dodaje. Być może powtórzą sukces np. portalu Golden Line, którego twórcy swą przygodę z biznesem rozpoczynali właśnie z AIP.
Nie ilość, a jakość
Przedsiębiorczy młodzi Polacy mają mnóstwo pomysłów. W ich realizacji przeszkadzają przede wszystkim brak pieniędzy i niechęć inwestorów do wspierania niepewnych przedsięwzięć. Dlatego tak popularne są wszelkie konkursy, których wygranie ułatwia start w biznesie. Również do konkursu organizowanego przez inkubatory przysyłanych jest kilkaset aplikacji. W piątej edycji wzięło jednak udział nieco mniej osób niż w poprzedniej. – Rzeczywiście w tegorocznej edycji konkursu wzięła udział mniejsza liczba osób. O ile w poprzedniej edycji kilka osób napisało jeden biznesplan, w tym roku sytuacja była odwrotna – jeden uczestnik był autorem kilku pomysłów na biznes – mówi Piotr Maliszewski. Dodaje jednak, że tegoroczne biznesplany były zdecydowanie bardziej realistyczne i przemyślane niż te przesyłane w poprzednich edycjach.
Wzrost jakości przesyłanych wniosków tłumaczy m.in. działaniami prowadzonymi przez same inkubatory. – W tym roku postawiliśmy na jakość, a nie na ilość. W tym celu zorganizowaliśmy cykl szkoleń PABA, podczas których wykorzystywano narzędzia do budowy innowacyjnych strategii produktów lub usług w ramach jedynej w Polsce Szkoły Innowacji. Stworzyliśmy także Punkty Informacji Biznesowej przy 25 ośrodkach akademickich na terenie całej Polski, w których uczestnicy konkursu podczas indywidualnych spotkań mogli dopracować swój biznesplan. Zatem wynik, jaki osiągnęliśmy w V edycji „Konkursu na Biznesplany”, jest satysfakcjonujący – opowiada. Jego zdanie potwierdzają również statystyki. W kończącej się edycji konkursu najwięcej pomysłów przysłali mieszkańcy województw: mazowieckiego, małopolskiego i śląskiego. Tuż za nimi były województwa wielkopolskie i dolnośląskie. Z kolei najmniej biznesplanów nadeszło z województw opolskiego i podkarpackiego. – Liczba nadesłanych prac z pewnością powiązana jest z wielkością ośrodków akademickich, w których przeprowadzono akcje promocyjne – stwierdza mój rozmówca.
Inkubator to dopiero początek
„Konkurs na Biznesplany” rok rocznie przyciąga setki młodych ludzi. To dobrze świadczy o ich przedsiębiorczości. - Myślę, ze młodzi Polacy są bardzo dynamiczni, otwarci na świat i pełni nowych i innowacyjnych pomysłów. Naszym zadaniem jest wybór najlepszych projektów, a następnie wspieranie ich wdrażania – podsumowuje prof. Alojzy Nowak. Od razu dodaje jednak, że podobne akcje, choć coraz częstsze i cykliczne, nie zastąpią działań rządu i jego agencji. – To rząd powinien stworzyć odpowiednie mechanizmy, dające możliwość realizacji tych projektów w praktyce. I nie chodzi tutaj tylko o pieniądze, chociaż te są oczywiście bardzo ważne, ale o procedury, system wdrażania i wspierania tych wszystkich projektów, które unowocześniają produkcję i usługi, poprawiają organizację pracy oraz ułatwiają wynalazczość – tłumaczy przewodniczący konkursowej kapituły. Inkubatory pierwszy krok wykonały, teraz czas na władze.
Źródło: www.pi.gov.pl




