Kalendarz wydarzeń
Wrzesień 2019
PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Partnerzy

GARR SA
GAPP SA
FGRN SA

Nadgodziny: dowody pracodawcy równie ważne


Porady ekspertów | Prawo 2008-11-03 08:21:18

Artykuł archiwalny
Ten artykuł jest starszy niż 12 miesięcy.

Jeśli pracownik w postępowaniu sądowym dochodzi zapłaty za przepracowane nadgodziny, liczą się nie tylko jego racje i dowody, które przedstawił. Równie ważny jest materiał dowodowy zebrany przed pracodawcę. Takie wnioski płyną z orzeczenia SN z 17 kwietnia 2008 r. (sygn. II PK 289/07).

Wyrok, jak podaje „Rzeczpospolita”, zapadł w sprawie Elżbiety B., pracownicy Jeronimo Martins Dystrybucja SA- właściciela dyskontu spożywczego „Biedronka”. Powódka pod koniec 2004 r. wystąpiła o niemal 60 tys. zł zaległego wynagrodzenia za pracę, którą świadczyła po godzinach.

Według ustaleń sądu okręgowego, Elżbieta B. przepracowywała ponad 10 godzin dziennie. Ponadto kierownictwo zlecało jej nie tylko obowiązki biurowe, należące do jej kompetencji, ale także pracę w kasie czy prace porządkowe. Niejednokrotnie zdarzało się, że powódka, podobnie jak inni pracownicy marketu, była wzywana do pojawienia się w firmie w dni wolne, a jej niestawienie się było traktowane jako nieusprawiedliwiona nieobecność. Ewidencja czasu pracy była prowadzona nierzetelnie, bowiem nie obrazowała faktycznej ilości godzin, w których Elżbieta B. wykonywała obowiązki służbowe. Co więcej, system komputerowy, służący ewidencjonowaniu czasu pracy, nie uwzględniał godzin nadliczbowych.

W związku z powyższym sąd okręgowy przyznał powódce ponad 60 tys. zł, tytułem wynagrodzenia za przepracowane nadgodziny. Sprawa trafiła jednak do sądu apelacyjnego. Ten, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, zmniejszył przyznaną Elżbiecie B. kwotę do 50 tys. zł. Okazało się bowiem, że biegły, ustalając należną kwotę, nie wziął pod uwagę nowelizacji Kodeksu pracy z 14 listopada 2003 r., która wprowadziła tzw. równoważny czas pracy (art. 135 K.p.). W efekcie, ilość godzin nadliczbowych uległa więc obniżeniu.

Ostatecznie sprawa trafiła na wokandę Sądu Najwyższego, który uchylił wyrok, uznając, że sądy niższych instancji błędnie zastosowały art. 322 K.p.c. Zgodnie z tym przepisem, w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie, sąd, wobec niemożności ścisłego lub nader utrudnionego udowodnienia wysokości żądania, ma prawo zasądzić w wyroku odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.

W opinii SN, błędne zastosowanie art. 322 K.p.c. polegało na tym, że sądy zastosowały go do obliczenia nadgodzin, a nie należnego wynagrodzenia. Co więcej, w postępowaniach nie wzięto pod uwagę materiału dowodowego przedstawianego przez pracodawcę (rolek z kas fiskalnych i raportów gotówkowych), co uniemożliwiło prawidłową weryfikację ilości godzin nadliczbowych, które faktycznie przepracowała Elżbieta B. Sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia przez sąd apelacyjny.

Masz pytanie dotyczące uzyskania dotacji z UE? Zadaj pytanie na forum naszym specjalistom.
Tagi: ewidencja sąd wyrok ocena 2004 nowelizacja godzina zwrot firma praca prawo pracownik umowa pracodawca wniosek 2008 system
Źródło: egospodarka.pl
Opracowano we współpracy z:
Górnośląska Agencja Rozwoju Regionalnego SA
http://garr.pl
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
Logo PO KL Logo UE