Kontrola podatkowa: reprezentant to nie pełnomocnik
Porady ekspertów | Finanse 2008-07-25 09:33:40
Osoba, którą podatnik wyznaczył do reprezentowania go w trakcie kontroli podatkowej nie jest jego pełnomocnikiem. Orzekł tak 22 lipca 2008 r. WSA w Warszawie (sygn. IIISA/Wa 844/08).
Sprawa dotyczyła doradcy podatkowego, który zwrócił się o interpretację przepisów prawa podatkowego, pisze „Rzeczpospolita”. Wnioskodawca wyjaśnił, że zawierając umowy z klientami zobowiązuje się do ich reprezentowania podczas kontroli podatkowej. Jest to możliwe w oparciu o art. 281a Ordynacji podatkowej. Przepis ten mówi, że podatnicy, płatnicy, inkasenci oraz następcy prawni mogą wyznaczyć osobę fizyczną, która będzie ich reprezentować podczas kontroli podatkowej. Trzeba to zrobić w formie pisemnej oraz zgłosić osobę reprezentującą naczelnikowi urzędu skarbowego właściwego w sprawie opodatkowania podatkiem dochodowym, wójtowi, burmistrzowi (prezydentowi miasta).
W opinii wnioskodawcy, zgłoszenie reprezentanta powinno skutkować zawiadomieniem go o wszczęciu kontroli, nawet w sytuacji gdy przeprowadzą ją urząd kontroli skarbowej. Organy podatkowe winny bowiem, jeszcze przed rozpoczęciem postępowania, sprawdzić czy podatnik skorzystał z prawa przysługującego mu na mocy art. 281a Ordynacji.
Dlatego też doradca podatkowy uważał, że jeśli zawiadomienie o wszczęciu kontroli zostanie wręczone podatnikowi, pomimo że wyznaczył on osobę reprezentującą, to czynności przeprowadzone w trakcie kontroli trzeba uznać za nieważne. Na potwierdzenie tego przytoczył art. 284 § 1 Ordynacji, w świetle którego wszczęcie kontroli podatkowej następuje przez doręczenie kontrolowanemu lub osobie, o której mowa w art. 281a, upoważnienia do jej przeprowadzenia oraz okazanie legitymacji służbowej.
Powyższa argumentacja nie przekonała izby skarbowej. Organ powołał się w głównej mierze na regulacje dotyczące pełnomocnictwa zawarte w kodeksie cywilnym. Ponadto pełnomocnik izby wskazał przed sądem, że art. 281a Ordynacji określa zasady reprezentowania „w trakcie kontroli”, a nie w momencie jej wszczęcia.
Z tym stanowiskiem nie zgodził się WSA. W uzasadnieniu zwrócił jednak uwagę, że orzeczenie nie potwierdza słuszności argumentów podnoszonych przez podatnika. O uchyleniu decyzji zadecydował bowiem fakt, że izba skarbowa, udzielając interpretacji, nie odniosła się do przepisów i stanowiska wnioskodawcy. Powołała się zaś na uregulowania kodeksu cywilnego, nie zważając na to, że osoba, o której mówi art. 281a Ordynacji nie jest w rozumieniu tych przepisów pełnomocnikiem.
Źródło: egospodarka.pl




