Pracownikowi, który podróżuje w niedzielę, przysługuje tylko dietaZa delegację w niedzielę przysługuje jedynie dieta. Jednak, gdyby tego dnia dodatkowo pracował, dostałby rekompensatę jak za nadgodziny średniotygodniowe.
„Rzeczpospolita” wyjaśnia, że podróż służbowa nie jest czasem pracy i za ten okres nie przysługuje wynagrodzenie. Pracownik dostaje tylko diety na pokrycie codziennych wydatków oraz koszty m.in. za przejazdy, noclegi oraz dojazdy środkami komunikacji miejskiej.
Jednak to nie wystarczy, gdy delegacja przypada w czasie wynikającym z harmonogramu albo gdy zatrudniony wykonuje podczas niej pracownicze obowiązki. Wówczas w pierwszym wypadku należy wypłacić wynagrodzenie wynikające z umowy o pracę, a w drugim dodatki albo pracodawca oddaje wolny dzień.
Jeśli chodzi natomiast o sobotę, to zatrudniony pracował w nadgodzinach średniotygodniowych, za które rzeczywiście należy zapłacić normalne wynagrodzenie i oddać dzień wolny w innym terminie. Wyjątek dotyczy sytuacji, gdy praca w tym dniu trwała dłużej niż np. do 17. Wtedy będą to nadgodziny wynikające z przekroczenia dobowej normy czasu pracy, za który szef płaci normalne wynagrodzenie i 100- albo 50-proc. dodatek.
Źródło: Rzeczpospolita
Opracowano we współpracy z:
Zadaj pytanie | Drukuj | Wyślij znajomemu | Ulubione | 11 marca 2008 |